Wstęp

Każdy większy projekt zaczyna się od jednego, z pozoru prostego pomysłu. Czasami pojawia się nagle, podczas przeglądania Internetu. Czasami rodzi się przez wiele miesięcy, a nawet lat, kiedy kolejne doświadczenia, zainteresowania i zdobywana wiedza zaczynają układać się w jedną całość.

W moim przypadku było dokładnie tak.

Od dawna fascynuje mnie pogoda. Lubię obserwować chmury, śledzić mapy radarowe, analizować prognozy i porównywać je z tym, co rzeczywiście dzieje się za oknem. Z czasem zacząłem interesować się meteorologią znacznie bardziej niż tylko sprawdzaniem, czy jutro będzie padać. Nie oznacza to ze zrobił się ze mnie jakiś ekspert, po prostu takie hobby po godzinach.

Równocześnie od wielu lat pasjonuje mnie elektronika, programowanie i nowe technologie. Uwielbiam budować własne urządzenia, poznawać ich działanie i tworzyć coś, co nie jest tylko kolejnym gotowym produktem kupionym w sklepie. W pewnym momencie zrozumiałem, że te wszystkie zainteresowania można połączyć. Tak narodził się pomysł budowy własnej stacji pogodowej. Nie kolejnej gotowej stacji z marketu. Nie urządzenia, które po kilku dniach przestanie mnie interesować. Ale projektu, który będzie rozwijał się przez lata.


Dlaczego nie kupić gotowej stacji?

To pytanie pewnie pojawi się u wielu osób. Przecież na rynku dostępnych jest mnóstwo gotowych rozwiązań. Wystarczy kupić zestaw, zamontować czujniki i już po chwili można oglądać temperaturę, wilgotność czy ciśnienie na ekranie telefonu. I rzeczywiście – dla większości użytkowników to idealne rozwiązanie. Ja jednak od początku wiedziałem, że chcę czegoś więcej. Chcę wiedzieć, jak działają poszczególne czujniki. Chcę sam decydować, jakie dane będą zapisywane. Chcę mieć pełny dostęp do wszystkich pomiarów. Chcę móc dodawać własne funkcje. Chcę sam pisać oprogramowanie. Chcę mieć możliwość rozbudowy bez żadnych ograniczeń. Krótko mówiąc – chcę stworzyć system dokładnie taki, jaki sobie wymarzyłem.


To nie będzie tylko stacja pogodowa

Im dłużej planowałem projekt, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że określenie „stacja pogodowa” zaczyna być zbyt skromne. Tak naprawdę będzie to cały system pomiarowy. W różnych miejscach będą pracowały niezależne moduły oparte na ESP32. Każdy z nich będzie odpowiadał za określony zestaw pomiarów. Być może w przyszłości pojawią się kolejne punkty pomiarowe, aby porównywać warunki w różnych lokalizacjach. Każdy moduł będzie wysyłał dane przez Internet do centralnego serwera. To właśnie tam będzie znajdowało się serce całego projektu.


Serwer – centrum całego systemu

Od początku wiedziałem, że nie chcę, aby cała logika znajdowała się w czujnikach. ESP32 mają wykonywać tylko jedno zadanie. Wysłać dane do serwera.

Cała analiza danych będzie odbywała się na serwerze. To tam będą przechowywane miliony pomiarów. To tam powstanie API. To tam będą działały algorytmy analizujące pogodę.

Takie rozwiązanie daje ogromne możliwości rozwoju i sprawia, że rozbudowa systemu będzie znacznie prostsza.


Własna aplikacja

Równolegle z serwerem tworzę aplikację dla systemu Windows. Nie chcę korzystać z gotowych paneli czy stron internetowych. Marzy mi się program, który po uruchomieniu pokaże wszystkie najważniejsze informacje w jednym miejscu. Aktualną pogodę, historię pomiarów, wykresy. To będzie mój własny program, rozwijany dokładnie tak, jak będę tego potrzebował.


Dlaczego opisuję to na blogu?

Bardzo często trafiałem w Internecie na świetne projekty. Problem polegał na tym, że najczęściej można było zobaczyć jedynie efekt końcowy. Gotowe urządzenie. Kilka zdjęć. Krótki opis. I koniec. Mnie zawsze najbardziej interesowała droga. Jak autor doszedł do tego rozwiązania? Jakie błędy popełnił? Co musiał poprawić? Co okazało się trudniejsze, niż zakładał? Dlatego postanowiłem, że ten blog będzie czymś więcej niż miejscem publikowania gotowych efektów. Będzie kroniką całego projektu. Od pierwszego szkicu. Przez wybór podzespołów. Projektowanie elektroniki. Pisanie oprogramowania. Budowę serwera. Tworzenie aplikacji. Konfigurację sieci. Pierwsze uruchomienia. Pierwsze awarie. Pierwsze sukcesy. I wszystkie kolejne etapy rozwoju.


Nie wszystko będzie idealne

Już dziś wiem, że popełnię mnóstwo błędów. Niektóre pomysły okażą się świetne. Inne będzie trzeba całkowicie przebudować. Pewnie niejeden raz spędzę pół dnia na szukaniu błędu, który okaże się brakującym średnikiem albo źle podłączonym przewodem. I właśnie to również chcę pokazać. Bo tak wygląda prawdziwy proces tworzenia. Nie idealny. Tylko prawdziwy.


Co chcę osiągnąć?

Mam nadzieję, że za kilka lat ten projekt będzie czymś znacznie większym niż zwykłą stacją pogodową. Chciałbym stworzyć własny, stale rozwijany system monitorowania pogody, który będzie zbierał dane przez całą dobę, analizował je, wykrywał zależności i pomagał lepiej zrozumieć zjawiska zachodzące w atmosferze. Jednocześnie będzie to ogromna nauka programowania, elektroniki, administracji serwerami oraz baz danych. Nie ukrywam, że właśnie ten aspekt cieszy mnie najbardziej.


Masz pomysł albo budujesz coś podobnego?

Ten projekt będzie rozwijał się etapami i z pewnością jeszcze wiele razy zmieni swój kierunek. Dlatego chętnie poznam opinie, pomysły i doświadczenia innych osób.

Jeżeli budujesz własną stację pogodową, pracujesz z modułami ESP32, tworzysz system pomiarowy albo po prostu interesujesz się meteorologią, elektroniką i programowaniem — zapraszam do kontaktu.

Możesz zostawić komentarz pod artykułem albo napisać do mnie wiadomość e-mail. Być może masz pomysł na czujnik, sposób rozwiązania konkretnego problemu lub zauważysz coś, czego sam jeszcze nie wziąłem pod uwagę.

Nie musimy się we wszystkim zgadzać. Najciekawsze rozwiązania często pojawiają się właśnie podczas dyskusji i porównywania różnych pomysłów.

Chętnie zobaczę również projekty innych osób. Jeżeli budujesz coś podobnego, napisz, opowiedz o swoim rozwiązaniu albo podeślij zdjęcia. Być może uda nam się wymienić doświadczeniami, wspólnie rozwiązać jakiś problem, a nawet zainspirować się nawzajem.

Ten blog nie ma być jedynie miejscem, w którym pokazuję gotowe efekty. Chciałbym, aby stał się również przestrzenią do rozmowy dla ludzi zainteresowanych elektroniką, pogodą i tworzeniem własnych projektów.

Zapraszam do komentowania i kontaktu. Każdy rozsądny pomysł jest mile widziany — nawet jeśli później okaże się, że wymaga trzech nowych modułów, przebudowy serwera i kolejnego wolnego weekendu.


Miłego czytania!

— Marcin